Wszystko o Żabie
[edytuj] Wszystko o Żabie
Kasia jest chora na świnkę. Nie przypadkiem rosnąć w siłę ze swoimi przyjaciółkami, gdyż przypadkiem zarażać. przez nieuszkodzony pora więc spędza w domu. W dodatku musi zdecydować, czy wybiera Tomka, czy Piotrka. żeby zabić nudę, Emma doradza jej pisanie listów po angielsku aż do dziewczyn z innych państw (pisemnie, ponieważ żabka nie ma w domu Internetu). Po napisaniu Julka prosi, żeby każda z członkiń Bractwa Zet wykonała paszport aż do przyjaźni- coś, gdzie opisze siebie samą, czego nikt o niej nie wie i co będzie mogła wykazać zaledwie najbliższym przyjaciółkom. Kaśka z chęcią podchodzi aż do realizacji paszportu i korzysta z pomysłu babci- w zeszycie zatytułowanym "Wszystko o Żabie" postanawia wstąpić o sobie 100 faktów. Np. prymarny z nich brzmi, iż urodziła się w domu, natomiast nie w szpitalu, gdyż jej matka aż do ostatniej chwili operowała psa, drugi, że zaczęła łazić prosto w 50 urodziny swojej babci, kolejny, że marzy o rejsie po Nilu... kiedy przyjaciółki ją odwiedzają (mogła prowadzić dialog z nimi tylko stoją na samej górze schodów prowadzących na strych), dowiaduje się, że po chorobie powrócił ich instruktor chemii, jaki oskarża zastępującą go panią Zawadzką (mamę Zuzi) o to, iż niczego nie nauczyła klasy, chce, żeby ją zwolniono. Wszystkim (nawet nieobecnej Kasi) wpisuje jedynki z klasówki, której materiału nie omawiali! Julka organizuje spotkanie całej klasy, prosi wszystkich żeby porządnie nauczyli się materiału, jaki omawiali wcześniej, i całą klasą zgłaszają sprawę Marcie Mądrej. Mądra jest wzruszona postawą klasy i obiecuje, że porozmawia z dyrektorem i wyjaśni mu, jak było naprawdę. 10 listopada, kiedy żabka była na kontroli tuż przy lekarza i okazało się, że jest przed zdrowa i nie zaraża, krzyczy aż do taty, iż nie wróci na noc aż do domu i biegnie aż do Zuzi. przed po chwili bractwo Zeta jest w komplecie, i jak zwykle przegadało całą noc. kiedy Julka zauważyła, iż jest po północy, dziewczyny zaczęły śpiewać Kasi "sto lat" i składać jej życzenia. Zdumione stwierdziły, że żabka zapomniała o swoich urodzinach! kiedy się budzą, Kasia dostaje od czasu pani Zawadzkiej tort kanapkowy, jakiego do tej pory nie jadła, i udaje jej się zdmuchnąć wszystkie 14 świeczek za jednym zamachem. Po śniadaniu żabka wraca aż do swojego domu. natomiast tam, w dodatku orzechowego tortu, czeka na nią niespodzianka- cała toaleta i jej pokój są ozdobione bzami- bzy są na pralce, umywalce, łóżku- dosłownie wszędzie! natomiast aż w dodatku pęk kwiatów, podpisany: "Kocham Cię, Koti", co wskazuje, iż kwiaty są od czasu Tomka. Zdumiona, wszak i szczęśliwa dziewczyna wraca aż do salonu, żeby zgasić o godzinie 12.22 (wtedy racja urodziła się Kaśka, po południu) świeczki na torcie- i znowu udaje jej się zdmuchnąć wszystkie! żabka w głębi ducha podjęła przed decyzje- w ów rodzaj naprawdę kocha tylko Tomka, jaki jest jakkolwiek w Stanach Zjednoczonych na stypendium. Po zjedzeniu przyszedł pora na prezenty- Kasieńka dostaje od czasu rodziców maleńko wspaniałego- ulubiony wygląd zewnętrzny aż do biegania, o którym od czasu dawna marzyła. babcia natomiast podarowała jej maleńko do tej pory cenniejszego na przedmiot niej- pluszową nóżkę, aż do przyszycia Feliksowi, ulubionemu pluszowemu pieskowi dziewczyny, którą rozszarpała mu kocurek babci Kasi. Po urodzinowym obiedzie rodzice Żaby pojechali na imieniny wujka, natomiast babcia wyszła na brydża. aż do Żaby przychodzą przyjaciółki z prezentami. przed Kasia zdążyła je otworzyć, ktoś zadzwonił aż do furtki. Dziewczyny wybiegają aż do ogrodu otworzyć. Nie wiedzą twarzy gościa, gdyż jest zasłonięta przez niewyobrażalny pęk kwiatów. Okazuje sie, że to... Tomek! Szczęśliwi padają sobie w objęcia, natomiast resztka Bractwa Zeta ulatnia się, żeby mogli być sami. Całą noc spędzają na rozmowach, cieszą sie swoją obecnością i oglądają stare fotografie. wreszcie zmęczeni zasypiają w pokoju Kasi. jutro drzwi aż do pokoju otwiera babcia i zastaje ich leżących na podłodze w trochę dwuznacznej sytuacji- jakkolwiek prawidłowo wie, że jej wnuczka nie zrobiła niczego głupiego. Schodzą na śniadanie. W toteż czasie dzwoni Piotrek i tłumaczy się, iż wczoraj nie zadzwonił, albowiem był z kolegami na wycieczce rowerowej. Deklaruje, że przypadkiem przyjechać, o ile żabka tego chce. ona jakkolwiek ostatecznie podejmuje decyzję- mówi Piotrowi, że spóźnił się z życzeniami i że ona kocha tylko Tomka. Chcą spędzać ze sobą jak najwięcej czasu. jakkolwiek w tej chwili za owo Kasia razem ze swoją klasą jedzie na Zieloną Szkołę, którą załatwiła klasie matka Żaby, po niskiej cenie. ekskursja jest aż do stadniny koni, w której Kasia spędziła urlop po ukończeniu szóstej klasy. Zakochała się tam kiedyś w pewnym Michale, i obojętnie jak była na obozie jeździeckim, nie umie objeżdżać konno- w zastępstwie przyswajać tego, ratowała małego źrebaczka, któremu nikt nie dawał szans na przeżycie. W nagrodę mogła wywiać mu imię- Kamyczek. wreszcie cała zestaw dojeżdża szczęśliwie na miejsce. Kasia na samym początku wpada na Michała, jaki razem z mamą (właścicielką stadniny) wyjeżdża na jakieś wesele. bractwo Zeta zakwaterowuje się w pokojach (na uciecha nikt nie protestuje, kiedy w czwórkę zajmują pokój trzyosobowy). Zmęczone dziewczyny od czasu razu zasypiają, jakkolwiek żabka zastanawia się, co stało się z Kamyczkiem. Martwi się, ponieważ donikąd go nie widziała. Postanawia nie pobudzać dziewczyn, tylko sam stworzyć pozór się aż do stajni i go poszukać. jakkolwiek nie wiedziała, co ją tam czeka...